niedziela, 2 września 2018

Zbrodnia - piłka nożna - miłość





Wyśniona jedenastka  
Paweł Fleszar






Cóż by można rzec o tej książce. Przede wszystkim to, że książka nie została wydana. Można pobrać ebooka (całkowicie za darmo!) z tej strony: http://sportkrakowski.pl/wysniona-jedenastka-e-book/.

Jak najkrócej przedstawić tą książkę? Wystarczą cztery słowa: zbrodnia, piłka nożna, miłość. Wyśniona jedenastka to historia Macieja Porzyńskiego, którego losy przedstawione są w odstępnie 12 lat tj. w roku 2004 i 2016. Nie chcę zdradzać wiele fabuły, ale sam fakt, że na pierwszych stronach główny bohater wraz z dziewczyną znajdują trupa nad Wisłą, jest dostatecznym impulsem do przeczytania tej książki. Ponadto jest ona idealna dla każdego fana piłki nożnej oraz Białej Gwiazdy. Dużo opisów wydarzeń futbolowych, ciekawostek oraz historia związana ze "Złotą Nike".

Ogólny zarys fabuły oraz wykreowani bohaterowie przypadli mi do gustu. Niestety książka, jak dla mnie, ma swoje minusy. Zdecydowanie za dużo tu futbolu jak na kryminał, zbyt długie i szczegółowe opisy. Ponadto przeplatanie rozdziałów, raz mamy akcje w roku 2004 a w następnym rozdziale przenosimy się 12 lat później i mamy inną historię. Niestety spowodowało to, że nie mogłam skupić się na fabule tzn. zaczynając kolejny rozdział z roku 2016 nie pamiętałam co wydarzyło się w tej historii w poprzednich rozdziałach. W pewnym momencie zauważyłam, że historie z tych dwóch różnych „wymiarów” zaczęły mi się plątać. Nie byłam pewna, które wydarzenia dotyczyły roku 2004 a które 2016. Po dobrnięciu do końca książki poczułam spory niedosyt. Odniosłam wrażenie, że historia jest niedokończona, że autor zostawił sobie furtkę gdyby chciał w przyszłości napisać kontynuację albo zwyczajnie nie miał pomysłu na zakończenie.

Myślę, że gdyby autor zdecydował się podzielić książkę na dwie części opisując najpierw historię mającą miejsce w 2004 roku a następnie przeszedł do wydarzeń w przyszłości, książka byłaby zdecydowania bardziej przystępna dla czytelnika. Ponadto przydałoby się bardziej rozbudować niektóre wydarzenia, które zostały okrojone do dwóch-trzech zdań, a tak naprawdę aż się proszą o rozbudowanie.

Mimo tych wad książka jest warta przeczytania. Autor ma lekkie pióro i humor, które pozwalają na płynną lekturę jednakże polecam skupić się na szczegółach żeby nie zgubić fabuły i orientować się w wydarzeniach.

Moja ocena: 7/10

Do przeczytania!
Czytomaniaczka

niedziela, 29 lipca 2018

"Diabeł ubiera się u Prady" na dzisiejsze czasy?



Jak upolować pisarza? 
Sally Franson
Znak Literanova, 2018
Liczba stron: 384




Gdy tylko pojawiła się możliwość aby zrecenzować tą książkę z ogromną chęcią zgłosiłam się do tego. Nie mogłam się doczekać kiedy przyjdzie paczka, kiedy chwycę za książkę i zacznę ją czytać. Kiedy już dorwałam ją w swoje ręce i rozpoczęłam lekturę pomyślałam „lekka i przyjemna, szybko pójdzie” no ale… w pewnym momencie główna bohaterka Casey Pendergast zaczęła mnie irytować do tego stopnia, że książka powędrowała z powrotem na półkę a ja musiałam od niej odpocząć.
Uczysz się od życia tak jak gwóźdź uczy się od młotka, który wali go po głowie.
Co mnie irytowało w Casey? Chyba cała jej postać. Casey jest bezwartościową i pustą kobietę uzależnioną od mediów społecznościowych, pragnącą ciągle być chwaloną i goniącą za pieniędzmi. Ja rozumiem wszystko, że w dzisiejszych czasach większość z nas goni za pieniędzmi, nie potrafi żyć bez facebooka czy instagrama, ale kurczę… tu już była przesada. Wkurzała mnie również zarozumiałość Casey i jej wywody, których po prostu nie dało się uniknąć.
Coś takiego jak miłość zresztą nie istnieje. Miłość to urojenie współdzielone przez dwoje samotnych ludzi.
Książkę ratuje pojawienie się Bena „Przystojnego Pisarza”. Jest to główna postać męska, gdzie między nim a Casey czuć chemię, która jest fajnie napisana. Chociaż osobiście czuję niedosyt Bena. Zwyczajnie w świecie mało mi go w tej książce i mało mi relacji między nimi. Zdecydowanie wolałabym bardziej rozbudowany ten wątek niż wątek kariery Casey.
Możesz się starać zaprzeczyć miłości, ale podobnie jak ból, to uczucie domaga się, by w końcu przyznać, że istnieje.
Książka „Jak upolować pisarza?” jest nie tyle historią miłosną, co historią pokazująca współczesny świat, gdzie ludzi gonią za pieniędzmi, żyją w dwóch wymiarach. Pokazuje też, że świat „piękny” z zewnątrz może być bardzo zepsuty wewnątrz gdzie nie liczą się wartości takie jak moralność czy sumienie. Autorka pokazała również siłę mediów społecznościowych, gdzie zwykły szary Kowalski może zostać zniszczony przez wypowiedź jednej osoby uznawanej za sławną.
Bo książki, te dobre, te, które zawsze chcesz mieć pod ręką i do których wracasz, nigdy nie zawodzą. To najlepszy rodzaj ucieczki, bo zamiast odciągnąć cię od siebie samego, bądą wokół ciebie krążyć i na koniec zawsze cię do siebie przywiodą i pomogą nie tylko spojrzeć na sytuację świeżym okiem, ale także przyjrzeć się na nowo samemu sobie.
Czy ta książka właśnie taka jest? W pewnym sensie tak. Pomogła mi zobaczyć, że nie ważne jest zdanie innych o mnie, bo zmienia się ono w zależności od ich potrzeb. Ważne jest aby widzieć siebie samego takim jakim chcemy być i podążać ścieżką, którą obierzemy. I nie ważne jest, że zbłądzimy, zagubimy się. Ważne jest aby odnaleźć tą ścieżkę i nią podążać.

Mimo, że książka nie będzie należeć do ulubionych czy lubianych przeze mnie, mimo, że nie będę polecała jej każdemu kogo spotkam, mimo, że dużo w niej mnie irytowało - to książka była dość dobra, żeby powiedzieć „Masz ochotę? Zaintrygował Cię opis? Spodobała się okładka? To przeczytaj ją!”.

Moja ocena: 6/10 gwiazdek.

Do przeczytania!
Czytomaniaczka

Za możliwość przeczytania książki dziękuję

niedziela, 8 lipca 2018

Pamiętaj! To tylko gra!





Caraval. Chłopak, który smakował jak północ.
Stephanie Garber
OMG Books, 2017
Liczba stron: 320




Tutaj zobaczycie więcej cudów, niż wielu ludzi ma okazję oglądać w ciągu całego życia. Tu będziecie pić magię wielkimi haustami i kupicie sny w butelce. Zanim jednak wejdziecie do naszego świata, pamiętajcie, że to tylko gra. [s.84]

Scarlett i Donatella Dragna to siostry wychowywane przez surowego i bezlitosnego ojca, który nie zawaha się wyrządzić im krzywdy. Za nieposłuszeństwo jednej – karze drugą. W ten sposób gubernator Dragna jest w stanie kontrolować starszą córkę, którą postanowił wydać za mąż. Scarlett zna swojego narzeczonego tylko poprzez listy, w których tajemniczy hrabia zapewnia, że po ślubie zapewni bezpieczeństwo jej i siostrze. Donatella, to ta bardziej szalona z sióstr. Aby wyrwać się spod „opieki” ojca gotowa jest odpłynąć z Julianem, nowo poznanym żeglarzem, jego statkiem.

Obie siostry pragną wziąć udział w grze zwanej Caraval, o której opowiadała im babcia. Gra odbywa się na Wyspie Snów, a Mistrzem Caravalu jest tajemniczy Legenda. Trwa pięć nocy a rzeczywistość miesza się z magią, Zwycięzca może zażyczyć sobie spełnienia swojego najskrytszego marzenia. Tuż przed ślubem Scarlett, w odpowiedzi na kolejny jej list do Mistrza, Legenda przysyła zaproszenie, siostry mają być jego gośćmi honorowymi. Scarlett nie chcąc ryzykować odbycia się swojego ślubu nie chce wziąć udziału w Caravalu, jednak Tella z pomocą Juliana sprowadza Scarlett na Wyspę Snów. Na miejscu okazuje się, że Tella została porwana przez Legendę i aby ją odnaleźć Scarlett musi podjąć grę, w której towarzyszyć jej będzie Julian. Czy Scarlett odnajdzie Tellę? Czy zdąży wrócić na ślub z nieznanym hrabią? A może znajdzie mężczyznę, którego pokocha?

Caraval. Chłopak, który smakował jak północ to debiutancka powieść Stephanie Garber. Autorka stworzyła świat pełen magii, tajemnic, niedopowiedzeń. Czytając czułam, że również biorę udział w Caravalu i podążam w ślad za Scarlett i Julianem. Książkę czyta się łatwo, przyjemnie i szybko. Bohaterowie przekonują do siebie od pierwszych stron. Autorka w świetny sposób pokazała relacje między siostrami, które są tak różne od siebie jak tylko możliwe a jednak oddałyby za siebie życie. Zakończenie sprawia, że z wielką niecierpliwością czekam na drugi tom tej historii.

Książkę szczerze polecam młodzieży i każdemu dorosłemu. W końcu każdy z nas pragnie przenieść się w świat magii choćby na kilka chwil.

Ocena ogólna 7/10.

Do przeczytania!
Czytomaniaczka